Close-up of a woman's legs running on a treadmill indoors, focusing on fitness and exercise.

Bieżnia do biegania w domu — jaką wybrać do regularnych treningów

Bieżnia do biegania w domu zaczyna się przy trzech liczbach, a nie przy marce. Pas minimum 130 cm długości i 45 cm szerokości, prędkość maksymalna minimum 16 km/h, silnik minimum 2,0 CHP mocy ciągłej. Poniżej któregokolwiek z tych progów sprzęt nadal działa. Nadal się kręci. Tyle że jest maszyną do marszu i truchtu, cokolwiek obiecuje opis w sklepie. Zastrzeżenie od razu: to próg redakcyjny Fitrankingi.pl, nie norma i nie parametr narzucony producentom. Składa się z branżowych rekomendacji doboru pasa pod wzrost oraz z progów mocy ciągłej stosowanych w poradnikach producenckich — a te rynek podaje niejednolicie.

Ten rozdźwięk ma konkretną przyczynę. Sklepy porównują sprzęt liczbami, które nic nie znaczą: „6 HP”, „3,5 KM”, „2 570 W”. To wartości szczytowe, mierzone przez ułamek sekundy przy rozruchu. Moc, która utrzyma godzinny bieg przy 12 km/h, bywa dwa razy niższa. Akurat tej liczby polscy producenci zwykle nie publikują. Nieliczne modele robią wyjątek i za chwilę padną z nazwy.

Trzy progi, poniżej których to nie jest bieżnia do biegania

Pas: 130 × 45 cm. To minimum dla biegu amatorskiego przy wzroście 170–180 cm. Szerokość poniżej 40 cm oznacza realne ryzyko zejścia stopą poza taśmę. Przy 12 km/h i zmęczeniu wieczorem to nie jest zagrożenie teoretyczne. Długość poniżej 130 cm przy wzroście 180 cm wymusza skracanie kroku, a skrócony krok to już inna technika niż na dworze. Ćwiczysz wtedy coś, czego potem nie użyjesz.

Prędkość: 16 km/h. Bieg amatorski mieści się w przedziale 10–16 km/h, gdzie 12 km/h to mniej więcej pięć minut na kilometr. Jeśli maszyna kończy się na 14 km/h, cały zakres interwałowy zostaje poza zasięgiem, a przy progresji formy w ciągu roku po prostu z niej wyrastasz. Sufit 16 km/h to nie luksus. To zapas.

Silnik: 2,0 CHP. Continuous horsepower, czyli moc ciągła. Jedyna wartość porównywalna między modelami. Skala jest prosta: 1,5 CHP wystarcza do chodzenia do 6 km/h, 2,0 CHP to minimum na trucht 8–10 km/h, a 2,5 CHP na bieg 10–13 km/h. Powyżej 16 km/h albo przy wadze użytkownika ponad 100 kg zaczyna się teren dla 3,0 CHP. Dwa konie mechaniczne mocy ciągłej to zatem próg wejścia, nie cel.

Trzy progi działają łącznie, nie osobno. Maszyna z mocnym silnikiem i pasem 120 × 40 cm nadal jest sprzętem do marszu, bo bieganie ograniczy tu geometria, nie moc. I odwrotnie: pas 145 cm pod silnikiem od walking pada wytrzyma marsz i nic więcej.

Co się dzieje, gdy zabraknie któregoś progu

Za słaby silnik nie odmawia posłuszeństwa od razu. Najpierw pojawia się szarpanie przy zmianie tempa. Potem wyraźny spadek prędkości w momencie, gdy stopa ląduje na pasie: silnik pracuje na granicy, a każde uderzenie masy ciała go dociąża. Klasa HC według normy EN ISO 20957 opisuje sprzęt przeznaczony do użytku domowego; limit „mniej więcej godziny dziennie” to praktyka branżowa, a nie zapis normy — sama norma godzin nie podaje. Przy bieganiu pięć razy w tygodniu ta godzina jest wykorzystywana w całości, a maszyna z 1,2 CHP pracuje wtedy stale powyżej swojego zakresu projektowego.

Za krótki pas objawia się szybciej, bo po dwóch, trzech treningach. Biegniesz z podświadomym marginesem bezpieczeństwa, żeby nie zejść tyłem z taśmy, więc mimowolnie przesuwasz się do przodu i skracasz wykrok. Efekt: obolałe podudzia po tygodniu i wrażenie, że bieżnia „jakoś inaczej męczy”. Nie inaczej. Po prostu zmusza do innego kroku.

Za niska prędkość maksymalna ujawnia się dopiero po pół roku. Jeśli Twoje tempo w tym czasie się poprawi, sufit 14 km/h zamienia bieżnię w maszynę do rozgrzewki. Żaden z tych trzech objawów nie jest zresztą usterką. Producent sprzedał sprzęt do marszu i truchtu, a opis nazwał go „bieżnią do biegania”, bo w polskim internecie te dwie rzeczy nazywa się tak samo.

Moc ciągła a szczytowa — nieliczne modele, które ją publikują

Na kartach produktów dominuje moc szczytowa. Urbogym przy modelu V720S komunikuje „6 HP”, Hertz przy Run Master 8.0 podaje 3,5 KM, a w nazwach sklepowych pojawia się 2 570 W. Żadna z tych liczb nie mówi, ile silnik utrzyma przez czterdzieści minut pod obciążeniem.

Wyjątków na polskim rynku jest niewiele. ProForm Carbon Pro 2000 deklaruje 3,0 CHP wprost, jako moc ciągłą. Urbogym V720S podaje na karcie moc stałą 3,0 KM obok szczytowej 6,0 KM, a V850S — 3,5 KM mocy stałej. Dołącza do nich Hertz Run Master 7.0, którego karta mówi wprost o mocy silnika w trybie ciągłym 3,0 KM. To deklaracje producentów, nieweryfikowane niezależnie. Ale sam fakt ich publikacji jest sygnałem: marka, która rozdziela obie wartości, wie, że różnica ma znaczenie.

Ciekawy przypadek pośredni to Hop-sport HS-1000LB Wind. Karta producenta podaje jedną wartość: silnik prądu stałego 2,0 HP, bez etykiety. W materiałach wtórnych i w części ofert sklepowych pojawia się przy tym samym modelu 2,5 KM. Rozjazd 2,0 / 2,5 wygląda na relację mocy ciągłej do szczytowej, ale producent tego nie nazywa ani nie potwierdza. Tyle że pas ma 120 × 43 cm, a prędkość maksymalną 14 km/h. Dwa progi z trzech wypadają. To najlepszy w tym zestawieniu przykład sprzętu, który wygląda na biegowy, a jest maszyną do szybkiego marszu z opcją truchtu. Nośność 150 kg i cena od mniej więcej 1 300 do 2 000 zł zależnie od sklepu — u samego producenta 1 998 zł (stan na 05.09.2026) — czynią z niego rozsądny wybór dla kogoś, kto biegać nie zamierza.

Jeśli producent nie publikuje mocy ciągłej, zostaje jedna zasada robocza: podziel deklarowaną moc szczytową przez dwa i porównaj wynik z progami wypisanymi wyżej. Zipro Pacto ma silnik 1260 W, czyli około 1,7 KM — producent nie precyzuje, czy to wartość ciągła, czy szczytowa. Jeśli szczytowa, a przy tej klasie sprzętu należy tak zakładać, po podzieleniu przez dwa zostaje coś w okolicach jednego konia mocy ciągłej. Do marszu w zupełności wystarczy. Do biegania nie.

Sprawdź NordicTrack Commercial 1250 Sprawdź Urbogym V850S

Długość pasa a Twój wzrost — dobór pod długość kroku

Im wyższy biegacz, tym dłuższy naturalny wykrok. I tym więcej taśmy potrzeba, żeby stopa lądowała w tym samym miejscu przy każdym kroku. Progi są trzy. 120 × 40 cm dla spaceru i truchtu, 130 × 45 cm dla biegu amatorskiego przy wzroście 170–180 cm. Powyżej 185 cm albo na szybsze odcinki potrzeba już 140 × 50 cm.

Wzrost użytkownikaMinimalny pas (dł. × szer.)Modele, które spełniają
do 170 cm120 × 40 cmDomyos Run 500 (130 × 45), Zipro Pacto (124,5 × 44,5)
170–180 cm130 × 45 cmDomyos Run 500, Urbogym V720S (135 × 48), Reebok Jet 200 (140 × 46)
180–190 cm135–140 × 48 cmUrbogym V720S, Hertz Run Master 6.0 (140 × 51), Hertz Run Master 7.0 (140 × 51), Hertz Run Master 8.0 (145 × 55)
powyżej 190 cm145 × 50 cm i więcejUrbogym V850S (145 × 58), Hertz Run Master 8.0, ProForm Carbon Pro 2000 (152 × 51)

Jeśli mierzysz ponad 190 cm, stawka realnie zawęża się do trzech maszyn. Urbogym V850S ma pas 145 × 58 cm, zakres 1–20 km/h, nośność 150 kg, amortyzację dual-spring i automatyczne smarowanie taśmy. To rzadkość poniżej czterech tysięcy. Cena promocyjna wynosi 3 499,99 zł przy regularnej 3 999,98 zł. Hertz Run Master 8.0 daje pas 145 × 55 cm, 22 km/h, nośność 150 kg i piętnaście poziomów nachylenia elektrycznego, w cenie od 3 741 zł. Najbardziej pojemny z tej trójki jest ProForm Carbon Pro 2000: pas 152 × 51 cm, nośność 159 kg. Tyle że rozjazd cenowy między źródłami jest tu duży. 5 999 zł w okresie promocyjnym kontra 8 999 zł na karcie dystrybutora, przy statusie „brak w magazynie”.

Na drugim biegunie stoją modele, które przy wzroście powyżej 180 cm po prostu nie mają sensu jako sprzęt biegowy. Zipro Pacto ma 124,5 × 44,5 cm i mieści się w progu marszowym, ale nie w biegowym. Hop-sport HS-1200LB Soul ma 120 × 40 cm przy nośności 130 kg. Insportline Excel Run schodzi do 110 × 35 cm, czyli poniżej granicy 40 cm szerokości, po której zaczyna się ryzyko zejścia stopą z taśmy. To zresztą maszyna magnetyczna, bez silnika, napędzana własnym krokiem. Trzy różne konstrukcje, jeden wniosek.

Sprawdź Hertz Run Master 8.0 Sprawdź Urbogym V720S

Amortyzacja przy bieganiu — co realnie tłumi uderzenie

Przy marszu amortyzacja jest wygodą. Przy bieganiu staje się parametrem konstrukcyjnym. Obciążenie na stopę rośnie wielokrotnie w stosunku do statycznej masy ciała, a każde lądowanie przenosi się na kolano i biodro. Stąd licytacja liczbą stref.

Sama liczba nic nie mówi. Dwie strefy z porządnych elastomerów zrobią więcej niż osiem z taniej gumy. Liczy się typ układu, jakość elementów i to, czy tłumienie działa tam, gdzie stopa faktycznie ląduje, a nie przy krawędziach platformy. W praktyce spotkasz cztery rozwiązania. Amortyzację strefową na elastomerach: Urbogym V720S ma osiem punktów, Hertz Run Master 6.0 osiem stref po cztery z każdej strony. Sprężynową dual-spring, jak dwa niezależne układy w V850S. Powietrzną na poduszkach, czyli Air Motion Technology w Reeboku Jet 200. I hybrydową, łączącą elastomery z tłumikiem drgań, jak Shock Absorbing System z Silent Blockiem u Insportline.

Jest w tym drugie dno. Amortyzacja pochłania część energii odbicia, więc bieg na miękkiej platformie męczy inaczej niż na twardej nawierzchni. Platforma z tłumieniem przenosi na stopę mniejsze obciążenie niż asfalt, co bywa argumentem przy powrocie po kontuzji — decyzję w takiej sytuacji lepiej skonsultować z fizjoterapeutą niż z tabelą parametrów. Dla przygotowania startowego ten sam mechanizm jest już zniekształceniem bodźca.

Nachylenie przy bieganiu naprawdę robi różnicę. Elektryczne, zmienialne w trakcie biegu, otwiera interwały podbiegowe. Manualne, przy którym zatrzymujesz maszynę i przekładasz nogi platformy, jak w trzystopniowym układzie HS-1000LB Wind, jest funkcją na raz na kwartał. Przy maksymalnym pochyleniu silnik o niskiej mocy ciągłej pod cięższym użytkownikiem potrafi zwalniać. Zipro Pacto tego dylematu nie ma, bo regulacji nachylenia nie ma w ogóle.

Bieżnia do biegania w domu — modele, które przekraczają wszystkie trzy progi

Ile modeli na polskim rynku spełnia wszystkie trzy warunki naraz? Zestawienie zawęża się szybciej, niż sugerowałby katalog sklepowy. Cały rynek, także sprzęt do marszu i truchtu, porządkuje ranking bieżni domowych w czterech półkach cenowych.

Urbogym V720S ma pas 135 × 48 cm, prędkość do 20 km/h, nośność 150 kg, nachylenie automatyczne 0–15 stopni i amortyzację ośmiopunktową. Moc stałą deklaruje na 3,0 KM przy szczytowej 6,0 KM, w cenie 2 398,99 zł w promocji i 2 699,98 zł regularnie (stan na 05.09.2026). Trafia w środek stawki i mieści biegacza do mniej więcej 185 cm.

W Hertz Run Master 7.0 pas rośnie do 140 × 51 cm, prędkość do 22 km/h, nachylenie elektryczne ma dwadzieścia stopni. Silnik prądu stałego producent opisuje wprost: 3,0 KM mocy w trybie ciągłym — obok ProForma to najjednoznaczniej udokumentowany przypadek CHP w całym zestawieniu. Do tego nośność 150 kg i gwarancja 24 miesiące w trybie door-to-door. Ceny katalogowej producent nie podaje, kieruje do sklepów partnerskich. Geometrycznie i mocowo jedna z lepszych propozycji dla wysokiego biegacza.

Tańszy Hertz Run Master 6.0 osiąga 20 km/h przy nośności 150 kg, ośmiu strefach amortyzacji i 3,0 KM — bez wskazania przez producenta, czy to moc ciągła, czy szczytowa. I to jest sedno problemu: bez tej informacji liczby nie da się z niczym porównać. Zwłaszcza że ten sam producent przy modelu 7.0 pisze o mocy ciągłej wprost. Pas ma 140 × 51 cm, czyli mieści biegacza do mniej więcej 190 cm — geometrycznie 6.0 nie ustępuje siódemce, różnią się prędkością maksymalną (20 kontra 22 km/h) i liczbą poziomów nachylenia. Cena: około 2 900–3 600 zł zależnie od oferty (stan na IX 2026).

Reebok Jet 200 dokłada pas 140 × 46 cm, 18 km/h, nośność 120 kg, nachylenie 0–15% w piętnastu poziomach, amortyzację Air Motion Technology i silnik 2,25 HP. Przyjeżdża w 90% zmontowany, kosztuje 3 800–4 500 zł (stan na IX 2026: Allegro około 3 800 zł, sklepy specjalistyczne około 4 500 zł). Przy wyszukiwaniu łatwo się pomylić: nowszy wariant Jet 200+ to inny model, wyceniany na mniej więcej 5 000–5 500 zł. Progi spełnione. Ale nośność 120 kg oznacza komfortowy zakres mniej więcej do stu kilogramów i to jego realne ograniczenie.

Domyos Run 500 to przypadek graniczny i wart osobnego zdania. Pas 130 × 45 cm trafia dokładnie w minimum biegowe, prędkość 16 km/h też, nośność wynosi 130 kg, nachylenie 0–10%. Ale silnik ma 1,25 KM przy 932 W, czyli poniżej progu 2,0 CHP mocy ciągłej. I to nawet gdyby cała ta wartość była mocą ciągłą, a nie jest. Dwa progi z trzech. Dla biegacza do 80 kg trenującego dwa–trzy razy w tygodniu to sprzęt użyteczny. Dla kogoś cięższego albo biegającego codziennie już nie.

Ceny podano na wrzesień 2026 i zmieniają się szybko, zwłaszcza w sezonie od października do lutego. Promocje Urbogyma bywają czasowe.

Sprawdź Reebok Jet 200 Sprawdź Domyos Run 500 Sprawdź Hertz Run Master 7.0

Nośność i klasa użytkowa — dwa parametry, które psują rachunek

Deklarowana nośność jest wartością statyczną. Bieg nią nie jest. Przy każdym lądowaniu na taśmę działa wielokrotność masy ciała, więc reguła praktyczna każe odjąć od deklaracji 10–20 kg. Dopiero ten wynik jest komfortowym zakresem pracy. Bieżnia z deklarowanymi 150 kg obsłuży biegacza do mniej więcej 130 kg bez pracy na granicy. Ta z deklarowanymi 120 kg, jak Reebok Jet 200, komfortowo obsłuży setkę. Hop-sport HS-1200LB Soul deklaruje 130 kg, więc jego komfortowy zakres kończy się mniej więcej dziesięć kilogramów wyżej.

Klasa HC to drugi limit, o którym łatwo zapomnieć, bo nie ma jej na banerze reklamowym. Norma EN ISO 20957 wyróżnia klasy użytkowe i przypisuje HC sprzęt przeznaczony do domu; granicę „mniej więcej godziny dziennie” dokłada praktyka branżowa, bo sama norma limitu godzinowego nie zapisuje. Trening biegowy pięć razy w tygodniu po czterdzieści minut mieści się w tym limicie tylko formalnie. Realnie to praca blisko górnej granicy przez cały rok. Jeśli tak wygląda Twój plan, segment 2 500–4 000 zł jest miejscem startu, a nie sufitem.

Bieżnia do biegania a mieszkanie w bloku

Bieg generuje inny profil hałasu niż marsz. Nie chodzi o dźwięk silnika, tylko o uderzenia przenoszone przez konstrukcję na strop. Szybsze tempo na sprzęcie bez maty osiąga orientacyjnie 75–85 dB i więcej, czyli poziom głośnego odkurzacza — orientacyjnie, bo żaden producent z tego zestawienia nie publikuje zmierzonych wartości dla swoich modeli. Z tą różnicą, że słyszy go sąsiad pod podłogą, a nie Ty.

Mata antywibracyjna jest tu obowiązkowa, nie opcjonalna. Gruba, z gęstej gumy, a nie cienka podkładka fitness chroniąca panele. Znaczenie ma też umiejscowienie sprzętu w pionie budynku: nie nad sypialnią sąsiada. Bieżnia w bloku rządzi się zresztą własnymi regułami doboru, innymi niż w domu jednorodzinnym.

Sprawdź maty antywibracyjne

Kiedy ten wybór nie jest dla Ciebie

Trzy progi biegowe kosztują. Poniżej mniej więcej 2 500 zł spełnienie wszystkich trzech naraz jest na polskim rynku trudne. Maszyny, które to obiecują, zwykle deklarują moc szczytową zamiast ciągłej. Jeśli budżet jest sztywny, uczciwiej kupić dobry sprzęt do marszu niż przeciętny do biegu. Co realnie mieści się w tym przedziale, rozkłada na parametry bieżnia do 2000 zł.

Jeśli plan treningowy sprowadza się do marszu przy biurku albo do nabijania kroków w ciągu dnia, pełna bieżnia biegowa jest sprzętem przewymiarowanym. Pod każdym względem, od zajmowanej powierzchni po cenę. Decyzję między jedną a drugą kategorią rozkłada na czynniki porównanie walking pada z bieżnią, a samą kategorię chodzącą opisuje przewodnik po walking padach.

Składanie, wymagana powierzchnia, gwarancja i serwis wyglądają podobnie w całej kategorii. Te wspólne warunki zbiera przewodnik po bieżniach do domu.

Najczęściej zadawane pytania o bieżnię do biegania w domu

Jaka bieżnia do regularnego biegania w domu?

Taka, która przekracza wszystkie trzy progi naraz: pas minimum 130 × 45 cm, prędkość maksymalna minimum 16 km/h i moc ciągła minimum 2,0 CHP. Przy regularnym bieganiu pięć razy w tygodniu sensowny punkt startu to segment 2 500–4 000 zł. Urbogym V720S oraz Hertz Run Master 6.0 i 7.0 mieszczą się w tym przedziale. Klasa HC oznacza sprzęt do użytku domowego, a przyjmowana w branży granica około godziny dziennie — sama norma jej nie zapisuje — jest przy takim planie treningowym wykorzystywana w całości.

Jaki pas do biegania przy wzroście 190 cm?

Minimum 145 cm długości i 50 cm szerokości. Krótszy pas wymusza skracanie kroku, co zmienia technikę biegu i obciąża podudzia. Z modeli dostępnych w Polsce ten próg spełniają trzy. Urbogym V850S (145 × 58 cm), Hertz Run Master 8.0 (145 × 55 cm) i ProForm Carbon Pro 2000 (152 × 51 cm). Popularne maszyny z pasem 124–135 cm są przy tym wzroście za krótkie, niezależnie od mocy silnika.

Ile CHP potrzeba do biegania w domu?

Do biegu w tempie 10–13 km/h minimum 2,5 CHP mocy ciągłej. Powyżej 16 km/h albo przy wadze użytkownika ponad 100 kg potrzeba 3,0 CHP. Wartość 2,0 CHP to próg wejścia do truchtu 8–10 km/h, nie do regularnego biegania. Producenci najczęściej podają moc szczytową, która bywa dwukrotnie wyższa od ciągłej. Moc stałą deklarują między innymi ProForm Carbon Pro 2000 (3,0 CHP), Urbogym V720S (3,0 KM), V850S (3,5 KM) i Hertz Run Master 7.0 (3,0 KM w trybie ciągłym). Same progi liczbowe są rekomendacjami branżowymi i redakcyjnymi, nie wartościami z normy — producenci nie mają obowiązku ich stosować.

Czy można biegać na bieżni za 2000 zł?

Truchtać tak, biegać regularnie raczej nie. W tym progu pasy mają zwykle 110–125 cm długości, a prędkość maksymalną 14–16 km/h. Silniki deklarują moc szczytową 2,0–2,5 KM, co po przeliczeniu daje mniej więcej jednego konia mocy ciągłej. Zipro Pacto z pasem 124,5 × 44,5 cm i silnikiem 1260 W to typowy przedstawiciel tego przedziału. Szczegółowo rozkłada ten próg zestawienie modeli w kategorii bieżnia do 2000 zł.

Jaka prędkość maksymalna wystarczy do treningu biegowego?

16 km/h to minimum, 18–22 km/h daje zapas na interwały i progresję formy. Bieg amatorski mieści się w zakresie 10–16 km/h, gdzie 12 km/h odpowiada mniej więcej pięciu minutom na kilometr. Powyżej 16 km/h zaczyna się zakres sprinterski i interwałowy. Sprzęt kończący się na 14 km/h wyklucza szybsze odcinki, a przy poprawie tempa w ciągu roku po prostu przestaje wystarczać.

Czy bieżnia domowa nadaje się do przygotowań do maratonu?

Jako uzupełnienie tak, jako jedyne narzędzie nie. Ograniczenia są dwa. Pierwsze to klasa HC, czyli około godziny dziennie. Długie wybiegania powyżej tej granicy wykraczają poza projektowany zakres pracy sprzętu domowego. Drugie to sama nawierzchnia: amortyzacja pochłania część energii odbicia, więc bodziec biegowy różni się od tego na asfalcie. Sensowny układ to bieżnia na interwały, tempówki i treningi przy złej pogodzie, a długie wybiegania na zewnątrz.

Jak długo wytrzyma bieżnia przy bieganiu 5 razy w tygodniu?

Zależy głównie od dwóch rzeczy: czy moc silnika odpowiada obciążeniu i czy pas jest smarowany. Interwał smarowania zależy od modelu: producenci podają od 50 do 200 godzin pracy, więc przy pięciu treningach w tygodniu wypada to co dwa–trzy miesiące albo znacznie rzadziej — decyduje instrukcja konkretnego sprzętu. Zaniedbany pas przegrzewa silnik i to jedna z najczęściej wskazywanych przez serwisy przyczyn kosztownej awarii. Drugi czynnik to margines nośności: od wartości deklarowanej warto odjąć 10–20 kg i dopiero ten wynik traktować jako komfortowy zakres pracy.

Podsumowanie

Bieżnia do biegania w domu ma próg wejścia niezależny od marki: pas 130 × 45 cm, 16 km/h prędkości maksymalnej, 2,0 CHP mocy ciągłej. To zestaw redakcyjny, złożony z rekomendacji branżowych, a nie zapis normy. Trzy liczby, trzy warunki, wszystkie spełnione jednocześnie. Sprzęt, któremu brakuje choćby jednego, nadal będzie działał. Po prostu do czegoś innego, niż zaplanowano przy zakupie.

Zasada porządkująca całą tę decyzję jest jedna: parametr, którego producent nie publikuje, trzeba traktować jak parametr, którego nie ma. Moc ciągła podana wprost, jak 3,0 CHP w ProFormie Carbon Pro 2000, 3,5 KM mocy stałej w Urbogymie V850S czy 3,0 KM w trybie ciągłym w Hertzu Run Master 7.0, jest informacją. „6 HP” bez rozróżnienia nie jest niczym. Producenci mogą nazywać silnik, jak chcą, ale liczba, która decyduje o tym, czy maszyna przeżyje rok Twoich treningów, jest tylko jedna.

Kamil Wesołowski — programista z Legionowa, autor i redaktor Fitrankingi.pl. Walking pady używa codziennie od 2022, SUP-em pływa po Zalewie Zegrzyńskim od 2018. Pisze o sprzęcie fitness do domu z perspektywy praktyka, nie trenera. Bez sponsoringu pod stołem, bez ściemy — tylko to co realnie działa albo realnie nie działa.

Więcej o autorze

Podobne wpisy